Posted by on wrz. 10, 2015 in Efektywność, Proste porady dla copywriterów | 1 komentarz

syndrom sos

Usłyszałem dzisiaj o pewnym syndromie, który nazwano S.O.S. Jest to anglojęzyczny skrót, który oznacza Shiny Object Syndrom, w wolnym tłumaczeniu Syndrom Błyszczącego Obiektu. Odnosi się on do pewnego naturalnego odruchu człowieka – nasza uwaga podąża za elementami nowymi, ciekawymi i błyszczącymi.

Jak możesz tę informację wykorzystać do poprawy osobistej efektywności?

Po pierwsze musisz uświadomić sobie, że każdy projekt np. napisanie oferty ma dla naszego mózgu różne poziomy atrakcyjności. Krzywa ekscytacji projektem wygląda mniej więcej jak odwrócona elipsa. Gdy podejmujemy zadanie, poznajemy temat jesteśmy podekscytowani efektem świeżości. W środku zaczyna się najtrudniejsza część – musisz usiąść na tyłku i pracować. Pisać, klepać w klawiaturę, wiercić się na fotelu i zastanawiać się skąd biorą się fałdy na brzuchu.

Ostatnia faza związana u copywriterów z oddaniem tekstu i przelewem na konto jest również pobudzająca jak początek projektu. W czym zatem leży problem? W tym, że syndrom SOS powoduje utratę koncentracji w najbardziej nudnym momencie projektu. Gdy praca wchodzi w najbardziej nudną fazę nasz mózg szuka atrakcyjnych błyskotek i świecidełek. Może to być nowy pomysł lub zajęcie się czymś świeżym i ciekawym.

W branży infobiznesu, czyli zarabianiu na wiedzy stanowi to poważny problem. Gdy np. jesteś w trakcie pisania ebooka czy nagrywania kursu twój znudzony mózg może przeskoczyć do rozwijania nowego pomysłu. Zadaj sobie teraz pytanie – ile projektów masz rozgrzebane? Ile projektów czeka na zakończenie? Jeżeli trochę się tego nazbierało padłeś ofiarą S.O.S.

Jak być bardziej wydajnym i skończyć z S.O.S?

Oto moje podpowiedzi

1. Nie podniecaj się tym, że masz tyle pomysłów. Wbrew pozorom kreatywność może zrobić więcej złego niż dobrego w Twoim biznesie. Klienci nie płacą Ci za zaczynanie, ale za efekt.

2. Jeżeli wpadasz na kolejny w danym dniu genialny pomysł, który uczyni świat lepszym to zapisz go np. w notatniku pozwól mu czekać na swoją kolej. Ty zajmij się kończeniem jednego konkretnego projektu.

3. Uświadom to sobie, prześpij się z tym, zrób sobie sesję coachingową przed lustrem – w Twojej pracy są momenty powodujące trzepot motylich skrzydełek w brzuchu oraz momenty nudne jak niemy film lub przesłodzony budyń. Żeby cieszyć się swoim flow musisz się czasem ponudzić.

VN:F [1.9.21_1169]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.21_1169]
Rating: 0 (from 0 votes)